Aktualności
Już w najbliższą sobotę udamy się do Radzionkowa, gdzie zmierzymy się z miejscowym Ruchem.
Już w najbliższą sobotę udamy się do Radzionkowa, gdzie zmierzymy się z miejscowym Ruchem. Obie drużyny przegrały swoje ostatnie mecze, co dodatkowo podgrzewa atmosferę przed nadchodzącym spotkaniem. Jednak kulisy tych porażek były zupełnie inne.
Starcie z "ekstraklasowiczem" i bolesna porażka u siebie
Zarówno my, jak i Ruch przystępowaliśmy do 24. kolejki w bardzo dobrych nastrojach. Pokonaliśmy pewnie Unię Dąbrowa Górnicza 3:0, natomiast Ruch po emocjonującym starciu wygrał 2:1 ze Spartą Katowice, zdobywając decydującą bramkę w ostatnich sekundach meczu. Wydawało się, że obie drużyny mają świetną okazję, by kontynuować dobrą passę i dopisać do dorobku kolejne trzy punkty. Rzeczywistość zweryfikowała jednak te plany.
Ruch Radzionków udał się do Gliwic na mecz z rezerwami Piasta. Jak się okazało, gospodarze wystawili wzmocniony skład, w którym znaleźli się zawodnicy pierwszego zespołu, tacy jak Piasecki, Mokwa czy Gale. Mimo ambitnej postawy i świetnych interwencji bramkarza Stambuły, Ruch nie był w stanie sprostać rywalowi i przegrał 1:4. Honorowe trafienie dla gości zaliczył Michał Szromek.
Z kolei my wróciliśmy na stadion przy Gliwickiej pełni nadziei na kontynuację dobrej serii. Po zwycięstwie w Dąbrowie Górniczej liczyliśmy na udany rewanż za jesienną porażkę z Dramą Zbrosławice. Mecz stał na wysokim poziomie, a obie drużyny narzuciły intensywne tempo – trenerzy zgodnie przyznali, że starcie wyglądało jak pojedynek zespołów z wyższej ligi. Mieliśmy kilka znakomitych sytuacji, ale niewykorzystane okazje zemściły się w końcówce. W 88. minucie Grzegorz Ochwat uderzył precyzyjnie zza pola karnego, pokonując Bartosza Plewkę, a w doliczonym czasie gry Rafał Kuliński przypieczętował zwycięstwo gości pięknym strzałem w samo okienko. Bolesna porażka 0:2 znów uwydatniła nasz problem – brak skuteczności.
Teraz musimy szybko zapomnieć o ostatniej porażce, ponieważ przed nami prawdziwy maraton piłkarski. Pierwszym przystankiem będzie wyjazd do Radzionkowa.

Dwie mocne ekipy, gorąca atmosfera na trybunach
Jednym z ciekawszych aspektów tego spotkania będzie atmosfera na trybunach. To jeden z niewielu meczów, w których obie drużyny mogą liczyć na zorganizowane grupy kibicowskie. Oznacza to, że zarówno na boisku, jak i na trybunach czeka nas zacięta rywalizacja.
Postaramy się powtórzyć sukces z rundy jesiennej, kiedy to przy Gliwickiej pokonaliśmy Ruch 2:1 po bramkach Juraszczyka i Janika (z rzutu karnego). Jednak tym razem wywalczenie trzech punktów będzie znacznie trudniejsze, zwłaszcza że wciąż szukamy stabilnej formy.
Sytuacja w tabeli
Ruch Radzionków zajmuje obecnie 4. miejsce, tracąc siedem punktów do ligowego podium. My plasujemy się na 10. pozycji i również tracimy siedem punktów – tyle że nie do czołówki, lecz właśnie do sobotniego rywala. Oznacza to, że to spotkanie ma ogromne znaczenie, jeśli chcemy włączyć się do walki o czołową piątkę.
Historia pojedynków
Dotychczas mierzyliśmy się z Ruchem trzykrotnie. Bilans tych spotkań to jedno nasze zwycięstwo i dwie porażki. Optymizmem napawa fakt, że wygrana miała miejsce w tym sezonie, natomiast wcześniejsze porażki zanotowaliśmy jeszcze w sezonie 2008/2009. Jednak Ruch na własnym stadionie jest bardzo groźny – w tym sezonie rozegrał u siebie 12 meczów i tylko dwa razy schodził z boiska pokonany. To oznacza, że przed nami niezwykle trudna przeprawa.
Cel na mecz
Cel jest jasny – poprawić skuteczność i udowodnić, że ciężka praca na treningach przynosi efekty. Musimy skuteczniej wykorzystywać swoje sytuacje bramkowe, jeśli chcemy myśleć o korzystnym wyniku.
Liczymy na wsparcie kibiców na wyjeździe – widzimy się w Radzionkowie!
Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Competition table provided by Superscore
Popularne
Festiwal niewykorzystanych sytuacji w pełnym deszczu
Środowe derby są czymś niewątpliwie długo wyczekiwanym zarówno w Rybniku jak i Wodzisławiu. Świadczą o tym nie tylko atmosfera, ale też wykupienie wszystkich dostępnych biletów kilka dni przed meczem.
Zielono-czarni rozpoczęli sezon derbowym zwycięstwem i trzema punktami. Mamy więc zakładane dwa w jednym!
Błędy w obronie i brak skuteczności zmorą ROWu.. Gwarek ciągle niepokonany w bezpośrednich starciach