Aktualności
Wysoka porażka w drugiej kolejce IV ligowych zmagań z rezerwami GKS-u Tychy, które w tym przypadku rezerwami były tylko z nazwy, bowiem drugi zespół tyszan zasiliło 11 graczy, którzy na co dzień stanowią skład I drużyny aktualnego lidera Fortuna 1 Ligi.
Końcowy wynik środowej rywalizacji przy Gliwickiej 72 nie w pełni odzwierciedla wydarzenia, które kibice śledzili na murawie miejskiego stadionu. Pierwsza część spotkania przyniosła kilka bramkowych okazji dla ROW-u z których można wyróżnić sytuację z 19' kiedy to przed szansą zdobycia gola był powracający do Rybnika Jakub Kuczera. Jeszcze lepszą okazję podopieczni trenera Jóźwiaka zmarnowali w 24' kiedy to "jedenastki" nie wykorzystał kapitan Jan Janik, który w pierwszej próbie przegrał pojedynek z bramkarzem GKS-u, a następnie przestrzelił dobitkę tuż nad poprzeczką. W dalszej części gry pierwszej odsłony spotkania było już nieco gorzej. Jeszcze przed przerwą drugą żółtą kartkę zobaczył Wiktor Piejak i od 40' przyszło nam walczyć w osłabieniu, co goście wykorzystali od razu po zmianie stron. Tyszanie skutecznie rozmontowywali defensywę ROW-u i kolejno na listę strzelców wpisywali się znani z występów na I ligowych boiskach Rumin czy Skibicki. Finalnie mecz zakończył się wysokim zwycięstwem GKSu II Tychy, który pokonał ROW w stosunku 6:0 (Szpakowski 32', Matyśkiewicz 46', Skibicki 49', Rumin 58', 67', Żelazowski 77'.). Okazja na rehabilitacje już w najbliższą niedzielę w Tworkowie w rywalizacji z tamtejszym LKSem.
Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Competition table provided by Superscore
Popularne
Festiwal niewykorzystanych sytuacji w pełnym deszczu
Środowe derby są czymś niewątpliwie długo wyczekiwanym zarówno w Rybniku jak i Wodzisławiu. Świadczą o tym nie tylko atmosfera, ale też wykupienie wszystkich dostępnych biletów kilka dni przed meczem.
Zielono-czarni rozpoczęli sezon derbowym zwycięstwem i trzema punktami. Mamy więc zakładane dwa w jednym!
Błędy w obronie i brak skuteczności zmorą ROWu.. Gwarek ciągle niepokonany w bezpośrednich starciach