Aktualności
Rybnik drugi raz z rzędu z pucharem!
Środowe popołudnie było dla naszych piłkarzy okazją do podbudowania morali po sobotniej porażce w Bielsku i jednocześnie dobrym przygotowaniem przed arcyważnym meczem z rezerwami Rakowa Częstochowa. Przy Gliwickiej podejmowaliśmy w finale Poltent Pucharu Polski przedstawiciela III Ligi Śląskiej – Górnika Radlin.
Mocne wejście i kontrola meczu
Od pierwszych minut staraliśmy się narzucić własny styl gry, często atakując skrzydłami, gdzie aktywni byli Jakub Wróbel i Jakub Szczepanik. Już w 6. minucie wywalczyliśmy rzut karny – Jakub Wróbel, po podaniu od Szczepanika, wbiegł w pole karne, gdzie został sfaulowany przez spóźnionego obrońcę. Sędzia bez wahania wskazał na „wapno”, a sam poszkodowany pewnie wykorzystał jedenastkę, dając nam prowadzenie 1:0.

Ta bramka pozwoliła nam uspokoić grę i spokojnie budować akcje. Choć pojawiło się kilka momentów niezrozumienia, głównie na połowie przeciwnika, nie dopuszczaliśmy Górnika do groźnych sytuacji pod naszą bramką.
W 26. minucie wykorzystaliśmy błąd rywali przy wrzucie z autu – czujny Kamil Spratek przejął piłkę, minął obrońcę i płaskim strzałem po długim słupku podwyższył na 2:0.
Jeszcze przed przerwą do siatki trafił ponownie Jakub Wróbel – po dośrodkowaniu od Szczepanika z prawej strony, Jakub świetnie odnalazł się w polu karnym i głową zdobył swoją drugą bramkę. Do szatni schodziliśmy z komfortowym prowadzeniem 3:0.

Druga połowa i ciąg dalszy przygody
Na drugą połowę wyszliśmy z kilkoma zmianami – na boisku pojawili się m.in. Jan Janik, Paweł Mandrysz, Mateusz Cywka i Kacper Piekarski. Niestety, już w 49. minucie Szymon Balcer popełnił błąd, który wykorzystał napastnik gości, zmniejszając stratę do 3:1.
Na szczęście była to jedyna sytuacja, w której rywale zdołali nas zaskoczyć.
W 64. minucie znów pokazaliśmy ofensywną jakość – Kamil Spratek świetnie wypatrzył Mateusza Cywkę, który przyjął piłkę na klatkę piersiową, obrócił się i huknął pod poprzeczkę. Kapitalna bramka i prowadzenie 4:1!
Wynik ustaliliśmy w 74. minucie – po dośrodkowaniu Pawła Mandrysza w pole karne Jakub Kuczera precyzyjnym strzałem nie dał szans bramkarzowi i przypieczętował naszą wygraną.

Do końca meczu kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku i dzięki temu po raz drugi z rzędu sięgnęliśmy po Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Rybnik. Tym samym zapewniliśmy sobie awans do etapu wojewódzkiego, którego triumf otwiera drogę do gry w Ogólnopolskim Pucharze Polski w przyszłym sezonie.
Okazja, by przybliżyć się do tego celu, już we wtorek – na wyjeździe zmierzymy się z V-ligowym LKS Tempo Puńców.
Gratulujemy drużynie i liczymy, że już za kilka dni znów będziemy mogli świętować awans do kolejnej rundy!
fot.Piotr Kostiuk, Mateusz Skrzypczak, Oliwia Janota
Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Competition table provided by Superscore
Popularne
Festiwal niewykorzystanych sytuacji w pełnym deszczu
Środowe derby są czymś niewątpliwie długo wyczekiwanym zarówno w Rybniku jak i Wodzisławiu. Świadczą o tym nie tylko atmosfera, ale też wykupienie wszystkich dostępnych biletów kilka dni przed meczem.
Zielono-czarni rozpoczęli sezon derbowym zwycięstwem i trzema punktami. Mamy więc zakładane dwa w jednym!
Błędy w obronie i brak skuteczności zmorą ROWu.. Gwarek ciągle niepokonany w bezpośrednich starciach