Aktualności
Długi sezon za naszym zespołem!
Mocny początek i zadyszka pod koniec
Przystępując do tego sezonu, zielono-czarni przeszli prawdziwą metamorfozę kadrową. Zespół, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej bronił się w barażach przed spadkiem do V ligi (przypomnę dwumecz z MKS Myszków), przeszedł poważne zmiany. Odeszli m.in. Pryka, Włodarczyk, Szymecki i Stanny, a w ich miejsce przyszło aż dziewięciu zawodników, którzy mieli wnieść do drużyny nową jakość.
Pierwszym meczem o stawkę były derby z lokalnym rywalem, Odrą Wodzisław i to na wyjeździe. Trudno o lepsze otwarcie sezonu: po bramkach Sikory i debiutującego w tym meczu Szczepanika wygraliśmy 1:2 i weszliśmy w rozgrywki z dużymi nadziejami.
Następnie przekonujące 3:0 z Kuźnią Ustroń bramki Szczepanika, Skrzyniarza i Czubana dały nam komplet punktów po dwóch meczach.
Później przyszły dwa remisy ze Spójnią Landek i Unią Dąbrowa Górnicza mecze, które powinniśmy wygrać, ale nadal pozostawaliśmy niepokonani.
Pierwsza porażka przyszła w 5. kolejce, gdy pojechaliśmy do Ptakowic, zmierzyć się z Dramą Zbrosławice. Mimo dwukrotnego odrabiania strat, musieliśmy uznać wyższość rywala.
Po tej przegranej przyszły trzy zwycięstwa: z Ruchem Radzionków, thriller z Polonią Łaziska Górne (bramka Nikodema Juraszczyka w 90. minucie dała 3 punkty), oraz pewna wygrana z rezerwami Podbeskidzia.
W międzyczasie zaczął jednak wyraźnie doskwierać problem: traciliśmy zbyt wiele bramek. W pierwszych 10 meczach tylko w dwóch zachowaliśmy czyste konto. Problem pogłębił się po porażce 5:2 z rezerwami Rakowa w deszczu — od tego momentu aż do końca rundy nie było meczu, w którym nie stracilibyśmy choćby jednej bramki.
Po wygranej 4:2 z Gwarkiem Tarnowskie Góry przyszła seria czterech meczów bez zwycięstwa, w tym bolesna porażka 1:4 z ostatnim zespołem tabeli — Rekordem II Bielsko-Biała — na własnym stadionie. Rundę jesienną zakończyliśmy na 10. miejscu, tracąc sporo szans na lepszy wynik.
Spóźniona wiosna i dobry fundament
Zimowa przerwa przyniosła zmiany — z klubem pożegnał się trener Dawid Jóźwiak, a jego miejsce zajął trener Piotr Mandrysz, który wniósł do zespołu nowe spojrzenie i doświadczenie. Odszedł też Kamil Sikora, a do drużyny z III-ligowej Unii Turza Śląska dołączył Jakub Kuczera, wracając w zielono-czarne barwy i szybko zaznaczając swoją obecność na boisku.
Pierwszy mecz rundy wiosennej rozegraliśmy z tygodniowym opóźnieniem — wyjazd do Ustronia zakończył się porażką 1:0. Kolejny mecz rozegraliśmy dopiero dwa tygodnie później, z powodu prac na stadionie. Mimo przerwy, pokonaliśmy Unię Dąbrowa Górnicza, a hat-tricka ustrzelił Jakub Kuczera. Jak się później okazało, nie był to przypadek.
Brak rytmu meczowego dał się jednak we znaki — przegraliśmy dwa kolejne spotkania z silnymi zespołami: Dramą i Ruchem Radzionków. Światełkiem w tunelu było domowe zwycięstwo 5:1 z Polonią Łaziska Górne, lecz trzy dni później znów ulegliśmy — tym razem rezerwom Podbeskidzia.
Przed meczem z wiceliderem — rezerwami Rakowa — panował duży dystans. Tymczasem nasz zespół zagrał kapitalnie i wygrał aż 5:1. Bramki zdobyli: Skrzyniarz, Mandrysz, Szczepanik oraz dublet Kuczery. To spotkanie rozpoczęło serię sześciu meczów bez porażki, w tym zwycięstwo z mistrzem IV ligi — Spartą Katowice.
Porażka przyszła dopiero 21 maja, gdy na Gliwickiej pokonał nas Piast II Gliwice. Warto jednak podkreślić, że od kwietnia graliśmy praktycznie co trzy dni — seria trwała niemal do końca sezonu.
Pod koniec maja rozegraliśmy zaległe derby z Odrą Wodzisław. Po raz drugi w tym sezonie pokonaliśmy rywala zza miedzy — hat-tricka zdobył Nikodem Juraszczyk.
Sezon zakończyliśmy pewnym zwycięstwem z Victorią Częstochowa, przypieczętowując 5. miejsce w IV lidze.
Podsumowanie sezonu
Zakończyliśmy sezon 2024/2025 na 5. miejscu, za takimi zespołami jak:
- Sparta Katowice - 80 pkt
- Raków II Częstochowa - 71 pkt
- Drama Zbrosławice - 64 pkt
- Ruch Radzionków - 63 pkt
Zdobyliśmy 59 punktów — 18 zwycięstw, 5 remisów i 13 porażek. Strzeliliśmy 73 bramki, straciliśmy 60.
Boli końcówka jesiennej rundy i początek wiosennej — naprawdę mieliśmy realną szansę na miejsce barażowe. Zabrakło systematyczności.
Początek rundy rewanżowej był trudny, ale z czasem widać było efekty pracy trenera Piotra Mandrysza. Zarówno defensywa, jak i ofensywa wyglądały znacznie lepiej — to cieszy i daje nadzieję.
Co dalej?
Przed nami wymagający sezon. Do IV ligi wracają takie zespoły jak Unia Turza Śląska czy Podlesianka Katowice.
Na ten moment z zespołu odeszli Jakub Wróbel, Błażej Czuban i Mateusz Cywka. Sztab trenerski również czeka przebudowa — Robert Gorzawski opuścił szeregi zielono-czarnych.
Przed trenerem i osobami decyzyjnymi pracowite lato. Ta runda pokazała, że drzemie w nas ogromny potencjał. Teraz trzeba dobrać odpowiednie elementy układanki i razem budować coś wielkiego!
autor: Piotr Kostiuk
Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Competition table provided by Superscore
Popularne
Festiwal niewykorzystanych sytuacji w pełnym deszczu
Środowe derby są czymś niewątpliwie długo wyczekiwanym zarówno w Rybniku jak i Wodzisławiu. Świadczą o tym nie tylko atmosfera, ale też wykupienie wszystkich dostępnych biletów kilka dni przed meczem.
Zielono-czarni rozpoczęli sezon derbowym zwycięstwem i trzema punktami. Mamy więc zakładane dwa w jednym!
Błędy w obronie i brak skuteczności zmorą ROWu.. Gwarek ciągle niepokonany w bezpośrednich starciach