Aktualności
Drugi Gwarek pokonany!
Przewaga w pierwszej połowie i niewykorzystana sytuacja
W niedzielne popołudnie zielono-czarni udali się do Tarnowskich Gór, by kontynuować zwycięską passę. Granie co trzy dni zdecydowanie nam służy – jechaliśmy do Srebrnego Miasta z serią pięciu wygranych z rzędu i nadzieją, że uda się ją wydłużyć do sześciu, w tym do czwartego ligowego zwycięstwa z kolei.
Początek spotkania to wzajemne badanie sił. Już w 2. minucie Paweł Chłodek dośrodkował w pole karne gospodarzy, ale Tomasz Nowak pewnie złapał piłkę posłaną przez naszego młodego pomocnika.
W 6. minucie szansę stworzyli Jakub Szczepanik i Jakub Kuczera – po wznowieniu gry Szczepanik zagrał do Kuczery, który odegrał piłkę z powrotem. "Szczepa" wbiegł w pole karne, lecz upadł przy próbie strzału i nie trafił czysto w futbolówkę.
Pierwsze zagrożenie ze strony gospodarzy nadeszło w 8. minucie. Po rzucie wolnym piłka trafiła do Huberta Tylca, który zdecydował się na strzał z dystansu w kierunku dalszego słupka. Na szczęście piłka minęła bramkę.
Kolejne minuty to wyrównana walka w środku pola. Najgroźniejszą sytuację w tej części meczu stworzyliśmy w 30. minucie – kapitan Gwarka popełnił błąd, który wykorzystał "Kuczi". Ruszył na bramkę, podał do Nikodema, który wbiegł w pole karne i odegrał z powrotem do Kuczery. Niestety, nasz napastnik nie trafił w piłkę, choć sytuacja była naprawdę obiecująca.
Do przerwy na tablicy utrzymywał się bezbramkowy remis.
Piłka za kołnierz i pewny karny
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do przodu. Już w 47. minucie Damian Furczyk przejął piłkę przed naszym polem karnym i precyzyjnym strzałem przy bliższym słupku pokonał naszego bramkarza.
Nie spuściliśmy jednak głów. Gwarek próbował pójść za ciosem, ale nasi zawodnicy grali konsekwentnie, co przyniosło efekty zaledwie cztery minuty później. Po faulu na Szczepaniku rozegraliśmy stały fragment gry – Piotr Groborz i Paweł Mandrysz pokazali spryt, a ten drugi zaskoczył bramkarza, posyłając piłkę za kołnierz z prawej strony pola karnego.
Złapaliśmy wiatr w żagle i ruszyliśmy po więcej. W 65. minucie Mandrysz został sfaulowany w polu karnym, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Kuczera podszedł do piłki i pewnym strzałem pokonał Nowaka, wyprowadzając nas na prowadzenie.
W 72. minucie na boisku zameldował się Kacper Piekarski, zmieniając Bartosza Pankowskiego.
Końcówka meczu to debiuty młodych zawodników z Rybnika. W 79. minucie na murawie pojawił się Szymon Gorol, który zastąpił Piotra Groborza. W 90. minucie zadebiutował Kamil Cywka, zmieniając Jakuba Szczepanika. W doliczonym czasie gry wszedł jeszcze starszy z braci Cywka – zastąpił Jakuba Kuczerę, strzelca bramki na 2:1.
Sytuacja w tabeli po meczu
Po czwartym z rzędu ligowym zwycięstwie (i szóstym ogólnie), awansowaliśmy na 6. miejsce w tabeli, wyprzedzając rezerwy Piasta Gliwice. Mamy obecnie 12 punktów przewagi nad 15. Odrą Wodzisław, która w tej chwili jako ostatnia drużyna znajduje się jeszcze nad strefą spadkową – choć trzeba pamiętać, że sytuacja może się zmieniać w zależności od liczby spadkowiczów z III i II ligi.
Już w najbliższą środę zagramy zaległe spotkanie 22. kolejki – na Gliwickiej podejmiemy Spójnię Landek. Wygrana pozwoliłaby nam zrównać się punktami z piątą Dramą Zbrosławice.
Liczymy na Wasze wsparcie – razem możemy sięgnąć po piąte zwycięstwo z rzędu! Kup bilet i dopinguj nasz zespół na żywo!
Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Competition table provided by Superscore
Popularne
Festiwal niewykorzystanych sytuacji w pełnym deszczu
Środowe derby są czymś niewątpliwie długo wyczekiwanym zarówno w Rybniku jak i Wodzisławiu. Świadczą o tym nie tylko atmosfera, ale też wykupienie wszystkich dostępnych biletów kilka dni przed meczem.
Zielono-czarni rozpoczęli sezon derbowym zwycięstwem i trzema punktami. Mamy więc zakładane dwa w jednym!
Błędy w obronie i brak skuteczności zmorą ROWu.. Gwarek ciągle niepokonany w bezpośrednich starciach