Aktualności
Nie było dotychczas lepszej okazji na przełamanie niż mecz z MKS-em Lędziny, stawianym ze względu na dotychczasowe wyniki jako faworyt do spadku z IV ligi.
Zielono-czarni od początku dążyli do wykonania zadania i przenieśli grę na połowę gości, co na ogół nie zmieniło się już do końca meczu — MKS oddał inicjatywę naszej drużynie, próbując ukłuć z kontry. Mieliśmy swoje okazje, czy to po indywidualnych rajdach Jamesa i Pryki, czy strzałach zza pola karnego m.in. Mandrysza, ale goście albo dobrze się bronili, albo dopisywało im wielkie szczęście, a ROW nie miał dotychczas tak wielu rzutów rożnych jak we wczorajszym meczu. W 40. minucie niemoc strzelecką rybniczan przerwało dośrodkowanie z rzutu rożnego Pawła Mandrysza, które po błędzie bramkarza Lędzin wylądowało w bramce. Nie pocieszyliśmy się z prowadzenia zbyt długo, bo po kontrze i sytuacji sam na sam goście bramką do szatni wyrównali wynik spotkania.
W drugiej części spotkania to MKS zagroził jako pierwszy, ale po trafieniu w słupek dobitkę obronił Stanny. Późniejsze lekko niecelna główka Janika i groźny, ale obroniony strzał Kuczery z rzutu wolnego zwiastowały powrót na prowadzenie ROW-u. Po świetnym dośrodkowaniu z odległości 3 metrów piłkę w siatce Lędzin zmieścił Wiktor Piejak, wynik nie uległ już zmianie mimo dwóch kolejnych strzałów dziewiątki rybniczan, a powiedzieć, że druga połowa wyglądała jak pierwsza to jak nic nie powiedzieć.
Po domowym zwycięstwie “awansowaliśmy” w tabeli o jedną lokatę, na 5. miejsce, wyprzedzając ornontowicki Gwarek. Przed nami Spójnia Landek (co najmniej 10 punktów, zależnie od wyniku spotkania z GKS-em II Tychy), rezerwy Podbeskidzia, Polonia Łaziska Górne i wodzisławska Odra.
Najbliższy mecz rozegramy w Czechowicach-Dziedzicach z miejscowym MRKS-em, który w minionej kolejce postawił się na wyjeździe dotychczas liderującej Odrze i do ROW-u traci w tabeli 2 oczka.
Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Competition table provided by Superscore
Popularne
Festiwal niewykorzystanych sytuacji w pełnym deszczu
Środowe derby są czymś niewątpliwie długo wyczekiwanym zarówno w Rybniku jak i Wodzisławiu. Świadczą o tym nie tylko atmosfera, ale też wykupienie wszystkich dostępnych biletów kilka dni przed meczem.
Zielono-czarni rozpoczęli sezon derbowym zwycięstwem i trzema punktami. Mamy więc zakładane dwa w jednym!
Błędy w obronie i brak skuteczności zmorą ROWu.. Gwarek ciągle niepokonany w bezpośrednich starciach