Aktualności
Rozgrywki ligowe nabierają rozpędu, a przed zespołem ROW-u kolejne wyjazdowe spotkanie. Tym razem rybniczanie, by powalczyć o ligowe punkty, udadzą się do Tworkowa.
Po ostatniej porażce z mocno wzmocnionymi zawodnikami 1-szej drużyny rezerwami GKS-u Tychy nadszedł czas na drugi w tym sezonie mecz wyjazdowy. W niedzielne popołudnie podopieczni Dawida Jóźwiaka zagrają z LKS-em Tworków, beniaminkiem IV ligi. Dla tworkowian aktualny sezon jest pierwszym w historii klubu sezonem na piątym szczeblu rozgrywkowym — dotychczas grali tylko niżej, w rozgrywkach A klasy i klasy okręgowej.
W poprzednim sezonie LKS wywalczył awans do IV ligi pokonując w decydującym wyścigu o promocję drużynę z Krzyżanowic, gromadząc na swoim koncie 23 zwycięstwa i 4 remisy przy jedynie 3 porażkach. W “okręgówce” nie można było odmówić im też miana drużyny bramkostrzelnej — na przestrzeni całych rozgrywek zdobyli 90 bramek, tracąc 20.
Choć na tym etapie sezonu hierarchia w tabeli niewiele mówi o klasie zespołów — mamy przecież dopiero 3-cią kolejkę zmagań — aktualnie drużyna z Tworkowa znajduje się na 5-tym miejscu w tabeli (cztery pozycje wyżej od rybnickiego ROW-u) po zwycięstwie 1:0 w domowym meczu z Orłem Łękawica i wyjazdowym remisie 0:0 z Odrą Wodzisław Śląski. Dla przypomnienia ROW wygrał dotychczas na wyjeździe 2:1 z ustrońską Kuźnią i przegrał 6:0 z rezerwami GKS-u Tychy.
Miejmy nadzieję, że mimo dobrej formy domowej gospodarczy nadchodzącego meczu rybniczanie przedłużą dobrą passę w meczach wyjazdowych! Pierwszy gwizdek spotkania w niedzielę, 20 sierpnia, o godzinie 15:00, przy ulicy Głównej 70a w Tworkowie.
Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Competition table provided by Superscore
Popularne
Festiwal niewykorzystanych sytuacji w pełnym deszczu
Środowe derby są czymś niewątpliwie długo wyczekiwanym zarówno w Rybniku jak i Wodzisławiu. Świadczą o tym nie tylko atmosfera, ale też wykupienie wszystkich dostępnych biletów kilka dni przed meczem.
Zielono-czarni rozpoczęli sezon derbowym zwycięstwem i trzema punktami. Mamy więc zakładane dwa w jednym!
Błędy w obronie i brak skuteczności zmorą ROWu.. Gwarek ciągle niepokonany w bezpośrednich starciach