Aktualności
Wywiad z Dyrektorem Akademii Klubu
Minęło ponad pół roku, odkąd pieczę nad Akademią ROW 1964 Rybnik przejął Tomasz Wieczorek. Postanowiliśmy sprawdzić, co udało się osiągnąć w tym stosunkowo krótkim czasie, jakie są plany na przyszłość oraz które obszary wciąż wymagają poprawy. Zapraszamy do lektury!
P: W marcu objąłeś stanowisko dyrektora Akademii ROW 1964 Rybnik. Z perspektywy ponad pół roku, co udało się zmienić i z których działań jesteś najbardziej zadowolony?
TW: Pół roku to mimo wszystko krótki okres, jednak z miesiąca na miesiąc udaje nam się stawiać kolejne kroki naprzód i usprawniać naszą działalność. Najbardziej cieszy mnie ustabilizowanie bazy treningowej. Wiosną, latem i jesienią wszystkie zespoły trenują na obiektach MOSiR-u przy ul. Gliwickiej 72, natomiast zimą będziemy korzystać z infrastruktury przy szkole sportowej. To znacząca poprawa w porównaniu z poprzednimi sezonami, kiedy z tygodnia na tydzień musieliśmy szukać miejsc do treningu.
P: Dwa sezony temu w strukturach młodzieżowych ROWu funkcjonowała tylko drużyna A1, a dziś zespołów jest już pięć. Prezes zapowiadał rozwój do ośmiu drużyn i około 200 zawodników. Na jakim etapie realizacji tego planu jesteście i jak dbacie o to, aby za wzrostem liczby zespołów szła również jakość szkolenia?
TW: Prezes zapowiada rozwój do ośmiu drużyn juniorskich, a ja do dziewięciu. Wierzę, że niebawem w Klubie powstanie również zespół rezerw, zasilany głównie zawodnikami z Akademii. Na osiągnięcie celu w postaci ośmiu drużyn młodzieżowych potrzebujemy około dwóch lat. Wraz z tworzeniem kolejnych roczników poszerzamy sztab trenerski. W niedalekiej przyszłości chcemy również związać się na stałe z trenerem przygotowania motorycznego oraz analitykiem, którzy będą pracowali z naszą młodzieżą.
P: W Rybniku i okolicach działa wiele klubów szkolących młodych piłkarzy. Jak obecnie wygląda obserwacja ich zawodników i współpraca z tymi klubami? Co ROW może zaoferować zarówno wyróżniającym się piłkarzom, jak i klubom, w których rozpoczynali swoją przygodę?
TW: Obserwację prowadzimy na bieżąco, głównie podczas rywalizacji naszych drużyn z okolicznymi klubami, ale także poprzez moje wizyty na meczach rozgrywanych w regionie. Regularnie organizujemy również mecze testowe, które są świetną okazją do sprawdzenia zawodników. ROW występuje obecnie w III lidze i jest to znakomite miejsce do rozwoju młodych piłkarzy. W regionie nie ma drugiego klubu grającego na tym poziomie rozgrywkowym, dlatego uważam, że jest to dla zawodników atrakcyjna ścieżka. Kluby dzielnicowe oraz zespoły z okolic Rybnika, które z nami współpracują i których zawodnicy trafiają do naszych grup młodzieżowych, mogą liczyć na współpracę w obie strony. Dotyczy to między innymi transferów zawodników, którzy nie trafią do pierwszego zespołu lub z różnych powodów wybiorą inną ścieżkę rozwoju. Takie działania miały miejsce podczas ostatniego okienka transferowego i mam nadzieję, że będą kontynuowane oraz rozszerzane.
od prawej: Tomasz Wieczorek, Prezes ROWu Karol Kuśka oraz były zawodnik Kamil Spratek
P: Gdybyśmy mieli określić „rybnickie DNA” szkolenia, co by się na nie składało? Po czym chciałbyś, aby można było rozpoznać zawodnika wychowanego w naszej Akademii?
TW: Chciałbym, aby zawodnicy Akademii wyróżniali się wysokim poziomem rozumienia gry oraz zdyscyplinowaniem. Poza boiskiem zależy mi natomiast na tym, aby byli po prostu dobrze wychowanymi ludźmi.
P: Kibice najczęściej oceniają drużyny przez wyniki i miejsce w tabeli. Po czym Ty poznajesz, że zespół młodzieżowy dobrze się rozwija, nawet jeśli nie wygrywa każdego tygodnia?
TW: Na końcowy wynik składa się wiele czynników. Jeżeli widzę w zespole bardzo dobrą frekwencję na treningach, świadomość konieczności ciężkiej pracy, zdrową rywalizację, wzajemny szacunek oraz zaangażowanie w życie Klubu, jestem spokojny o rozwój takiej drużyny.
P: Zawodnicy w tym samym wieku potrafią znajdować się na zupełnie różnych etapach rozwoju. Jak dbacie o to, aby nie przeoczyć chłopaka, który dziś ustępuje kolegom warunkami fizycznymi, ale ma duży potencjał piłkarski?
TW: Zespoły Akademii występują na różnych poziomach rozgrywkowych, dzięki czemu możemy dopasować poziom rywalizacji do aktualnych możliwości zawodnika. W grupach treningowych regularnie rotujemy zawodnikami. Trenerzy współpracują ze sobą i dostosowują środowisko treningowe do poziomu rozwoju każdego z nich.
P: Jakub Tlołka, Paweł Chłodek i Patryk Mleczko pokazują, że z Akademii można przebić się do pierwszego zespołu. Jak przygotowujecie zawodników do tego przejścia i co okazuje się dla nich największym wyzwaniem w seniorskiej piłce? Czy w kolejnych rocznikach widzisz już piłkarzy, którzy mogą pójść ich śladem?
TW: Zanim zawodnik na stałe trafi do pierwszego zespołu, otrzymuje zaproszenia na pojedyncze treningi lub mecze sparingowe i stopniowo jest wprowadzany do rywalizacji z seniorami. Ważne jest również podejście bardziej doświadczonych piłkarzy do młodzieżowców. Myślę, że u nas nie ma z tym żadnych problemów. Zespół bardzo dobrze funkcjonuje pod tym względem, a przez szatnię pierwszej drużyny przewija się wielu młodych zawodników. Jestem przekonany, że przedstawiciele kolejnych roczników trafią do pierwszego zespołu. Zresztą ten proces już trwa. Na treningi seniorów regularnie zapraszani są zawodnicy z roczników 2009 i 2010, a swoje pierwsze zajęcia z pierwszą drużyną odbyli już również chłopcy z rocznika 2011.
P: Jak podchodzisz do sytuacji, w której po wyróżniającego się zawodnika ROWu zgłasza się większa akademia? Co decyduje o tym, czy lepszym krokiem będzie wyjazd, czy dalszy rozwój w Rybniku?
TW: Nie ma na to jednej idealnej odpowiedzi. Każda sytuacja i każdy zawodnik są inni, jednak na pierwszym miejscu zawsze musi znajdować się rozwój. Kluczowe są współpraca, rozmowa oraz wspólne wypracowanie najlepszej drogi dla wyróżniającego się piłkarza.
P: Ważną częścią Akademii są również rodzice. Jak układacie współpracę z nimi i czego najbardziej potrzebujecie z ich strony, aby wspólnie pomagać młodym piłkarzom?
TW: To temat, który zawsze budzi emocje. Rodzic chce dla swojego dziecka wszystkiego, co najlepsze, i jest to całkowicie zrozumiałe. My jako Klub również chcemy tego samego, dlatego najbardziej potrzebujemy zaufania ze strony rodziców.
P: Czy dostępna baza treningowa nadąża za rozwojem Akademii? Często mówi się, że kluby chcą szkolić więcej i częściej, ale brakuje im boisk lub po prostu „metrów kwadratowych” murawy. Jak wygląda to u nas i co jest dziś największym wyzwaniem w zapewnieniu wszystkim zespołom odpowiednich warunków do pracy?
TW: Niestety baza treningowa nie nadąża za rozwojem Akademii. Brakuje nam pomieszczeń klubowych oraz co najmniej jednego boiska ze sztuczną nawierzchnią. W naszym przypadku szczególnym problemem jest okres zimowy. W trakcie zimowych miesięcy prawdopodobnie żaden z naszych zespołów juniorskich nie będzie miał możliwości trenowania na pełnowymiarowym boisku.
P: Jakie najważniejsze cele stawiacie sobie na najbliższy rok, a gdzie chciałbyś widzieć Akademię ROWu za trzy do pięciu lat?
TW: Chciałbym, aby nabór do kolejnego rocznika, czyli 2012, przebiegł po naszej myśli. Naszym celem jest, aby w lipcu 2027 roku móc ogłosić, że klasa sportowa oraz grupa popołudniowa liczą łącznie około 45 zawodników. A gdzie chciałbym widzieć Akademię za trzy lub pięć lat? Nie wybiegam aż tak daleko w przyszłość. Jestem realistą i wolę działać krok po kroku.
P: Zostawmy na chwilę liczby i plany organizacyjne. Jaki moment byłby dla Ciebie spełnieniem marzenia jako dyrektora tej Akademii?
TW: Po pierwsze, ROW w I lidze, a wśród zawodników pierwszego zespołu nasi wychowankowie. Po drugie, możliwość pracy w Akademii na pełen etat, a nie wyłącznie popołudniami, po wykonaniu swoich pozostałych obowiązków zawodowych.
P: Gdybyś mógł spędzić tydzień w dowolnej akademii piłkarskiej na świecie i obserwować jej pracę od środka, którą byś wybrał i dlaczego?
młodzi zawodnicy akademii po zwycięstwie
TW: Trudno zdecydować się na jedną, ale biorąc pod uwagę wielkość miasta, panujące warunki atmosferyczne oraz podobne do naszych założenia klubu, wybrałbym SC Freiburg. Chciałbym zobaczyć, w jaki sposób klubowi, który nie jest największy, najbogatszy ani nie dysponuje najlepszą infrastrukturą w Niemczech, udało się wyszkolić tak wielu reprezentantów kraju oraz zawodników występujących w Bundeslidze.
P: Na zakończenie: co chciałbyś, aby po tej rozmowie młodzi zawodnicy, ich rodzice i kibice zapamiętali o Akademii ROWu oraz kierunku, w którym zmierza?
TW: Wciąż jesteśmy na początku procesu tworzenia i rozwoju Akademii. Ciężko pracujemy, angażujemy się i nieustannie staramy się rozwijać. Jak każdy popełniamy również błędy, ale możemy obiecać, że naszym wspólnym celem zawsze będzie dobrze wyszkolony piłkarz i dobrze wychowany człowiek.
P: Dziękuję za rozmowę. Nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki i życzyć powodzenia w realizacji wszystkich tych planów.
TW: Ja również bardzo dziękuję. Wierzę, że kiedy za jakiś czas porozmawiamy ponownie, większość z tych rzeczy będzie już dla nas codziennością.
Wywiad przeprowadził Piotr Kostiuk
Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Competition table provided by Superscore
Popularne
Wywiad z Dyrektorem Akademii Klubu